Kawa bezkofeinowa – pić czy nie pić?

Kawa bezkofeinowa – pić czy nie pić?

coffee-660394_960_720

Kawa to napój, który bardzo często towarzyszy nam już zaraz po przebudzeniu. Większość osób, pijących kawę codziennie, nie wyobraża sobie bez niej dnia, gdyż inaczej są ospali i brak im chęci do działania. Tylko co, jeżeli kawę pijemy kilka razy dziennie, a tym samym niekorzystnie wpływamy na swój stan zdrowia? Czy warto wtedy sięgnąć po kawę bezkofeinową by dalej cieszyć się jej smakiem?

Krótka historia kawy bezkofeinowej

Kawa bezkofeinowa, jak większość wynalazków, powstała z potrzeby. Potrzebę tę stworzył Goethe, a zrealizował jego przyjaciel Friedrich Ferdinand Rungeg. Na początku XIX wieku Goethe poprosił niemieckiego chemika o analizę składników kawy, gdyż to właśnie ją oskarżył o swoją bezsenność. Twórca wypijał dziennie wiele filiżanek tego napoju i szybko połączył swój brak snu z kawą. Rungeg analizując kawę odkrył kofeinę, której przypisał jej właściwości pobudzające.

Jak powstaje kawa bezkofeinowa?

Zabiegiem usuwającym kofeinę z kawy jest dekofenizacja. Masowa produkcja kawy bezkofeinowej opiera się na poddaniu zielonych ziaren kawy obróbce parą wodną. Tym sposobem ziarenka zostają spulchnione i zwiększa się ich powierzchnia. Umożliwia to późniejsze usunięcie kofeiny. Można tego dokonać za pomocą rozpuszczalnika chemicznego (który jest potem usuwany),  gazów nadkrytycznych lub wody i substancji pozbawionych kofeiny (tutaj kofeina jest usuwana z ekstraktu, a nie ziaren, jak w poprzednich metodach).

a-cup-of-coffee-399478_960_720

Kawa bezkofeinowa, czyli bez kofeiny?

Niezupełnie. W kawie bezkofeinowej nadal występuje kofeina, co prawda w ilości znacząco mniejszej, ale występuje. Zgodnie z przepisami UE, jej zawartość nie może przekraczać 0,1% w zielonej kawie i 0,3% w rozpuszczalnej. Podczas dekofenizacji zostaje usuniętych około 97% kawy, co powoduje że w efekcie w jednej filiżance kawy bezkofeinowej zostaje od 1 do 5 mg kofeiny (filiżanka kawy kofeinowej zawiera 100 do 120 mg kofeiny). Dlaczego nie usuwa się całej kofeiny? Czyżby nie wynaleziono jeszcze na to metody? Nie, chodzi tutaj wyłącznie o wrażenia sensoryczne. Bez kofeiny kawa by nam nie smakowała i nie zachęcała swoim zapachem do jej spożycia – po prostu przestałaby być kawą.

Kawa bezkofeinowa czy kofeinowa?

Na to pytanie nie ma niestety jednoznacznej odpowiedzi. Za mało jest badań by obrać jedno stanowisko. Można jedynie kierować się zdrowym rozsądkiem. A zdrowy rozsądek podpowiada, że im mniej przetworzony produkt, tym zdrowszy. Wybierając pomiędzy kawą kofeinową i bezkofeinową moim zdaniem lepiej wybrać kofeinową. Pijąc jedną, dwie kawy dziennie nie zaszkodzimy sobie, a lepiej nie faszerować się dodatkową chemią. Są jednak osoby, które powinny unikać kofeiny. Co wtedy? Wtedy również kierujmy się zasadą zdrowego rozsądku – jedna, dwie raz na jakiś czas na pewno nic nam nie zrobią.

Zatem, jeśli nie macie problemów zdrowotnych – sięgnijcie po kawę z kofeiną, w końcu to tej kawy pragniecie 😉 Poza tym nie taka straszna ta kofeina, jak ją malują. Pozytywnie wpływa na koncentrację, zawiera antyoksydanty, które zwalczają wolne rodniki, przyśpiesza pracę metabolizmu, a dzięki temu wpływa na naszą redukcję masy ciała. Natomiast należy zachować umiar w jej spożywaniu – pita w nadmiarze negatywnie wpływa na poziom elektrolitów w naszym organizmie oraz obniża wchłanianie witamin i składników mineralnych. Pisząc umiar mam na myśli maksymalnie 2-3 filiżanki dziennie (max 500 mg kofeiny dziennie).

coffee-424763_960_720

Ciąża a kofeina

W czasie ciąży należy ograniczać kofeinę, ale nie ma konieczności wykluczenia jej całkowicie. Jeśli kobieta przed ciążą była miłośniczką kawy, może być jej ciężko z dnia na dzień całkowicie ją odstawić. Zwłaszcza jeśli były to duże ilości. W tym wypadku warto sięgnąć po kawę bezkofeinową, ale również w granicach rozsądku. Dziennie kobieta w ciąży może wypić jedną filiżankę kawy z kofeiną. Wszystko zależy też od metody parzenia – godna polecenia jest ta robiona w ekspresie z zachowaniem odpowiednich parametrów, dzięki czemu większość szkodliwych związków zostanie z fusami.

Podsumowując, mając wybór, wybierzmy kawę kofeinową. Parzona w odpowiedni sposób, z dobrego gatunku (arabica ma mniej kofeina niż robusta) i pita nie za często, da nam więcej korzyści niż kawa bezkofeinowa. Ale wybór oczywiście należy do Was 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Masz pytanie? Pisz śmiało :)