Feedersi – dokarmiacze

Feedersi – dokarmiacze

W dzisiejszych czasach coraz mniej tematów zostaje sferą tabu, w tym także różne fetysze. W raz z coraz większą liczbą ludzi naprawdę otyłych, modne stają się miejsca właśnie dla takich osób, zwłaszcza kluby nocne. Co prawda, w Polsce jest to proces dopiero raczkujący, ale patrząc na naszych zachodnich sąsiadów, jest bardzo prawdopodobne, że rozwinie się i u nas. A wszystko to sprowadza się do feedersów.

Feedersi, po polsku zwani dokarmiaczami, to w większości przypadków mężczyźni, których podniecają tylko otyłe kobiety.  Ich idealna kobieta powinna ważyć w granicach 200 kilogramów i więcej. Według nich kobieta jest podniecająca, gdy posiada fałdki tłuszczu, cellulit, rozstępy, a nawet zrogowaciałą skóra. Wszystko kręci się wokół prostej zasady im posiada większe rozmiary kobieta, tym bardziej staje się atrakcyjna.

Kim są dokarmiacze?

Na pierwszy rzut oka nie wyróżniają się z tłumu. Są normalnymi mężczyznami, przeważnie o szczupłej sylwetce. Tak jak większość mężczyzn chcą założyć rodzinę, mieć pracę i realizować swoje hobby. Przy bliższym poznaniu można jednak dostrzec ich fascynację ciałem, która z dnia na dzień staję się coraz silniejsze, a „posiadanie” otyłej partnerki, którą można utuczyć staje się ich głównym celem. Ich preferencje seksualne są mocno zaburzone.

http://bi.gazeta.pl/im/8/10902/z10902238Q,Donna-Simspon-.jpg

Źródłem fascynacji feedersów jest tuczenie drugiej osoby, przeważnie kobiety. Szukają zatem kobiet niepewnych siebie, z nadwagą lub otyłych, a następnie wmawiają im, że są piękne, gdy jedzą, chwalą je za dokładki i zapewniają o pełnym oddaniu. Z czasem zachęcanie partnerek do jedzenia przeistacza się w groźby, takie jak rozstanie, jeśli przestaną jeść. W trakcie spożywania posiłków przez kobiety, niektórzy feedersi są w stanie odczuwać podniecenie. Czasami lubią też poniżać swoje partnerki, aby zwiększyć doznania. Ich celem jest doprowadzenie partnerki do takiego stanu, aby była zależna tylko od nich. Ich największą chlubą jest możliwość wpisania swojej kobiety do księgi Guinnessa  jako najgrubszej na świecie.

Wielka Brytanią potęgą feedersów!

W Wielkiej Brytanii dokarmiacze są już całkiem pokaźną grupą, która posiada własną stronę internetową. Można na niej znaleźć między innymi definicję ich samych. Uważają się, że mężczyzn i kobiety, których podnieca wszystko, co jest związane z otyłością, a określenie „gruby/gruba” jest tylko komplementem. W związku z rosnącą otyłością wśród Brytyjczyków grupy takie mają coraz większe zainteresowanie. Przerażające jest to, że na coraz większej ilości stron można znaleźć wskazówki jak utuczyć kobietę i sprawić by była zależna tylko od swojego partnera.

Większość tuczonych kobiet początkowo nie zdaje sobie sprawy z celu ich partnerów. Cieszą się, że ktoś „pozwala” im jeść, tyć dalej i nie przejmować się wyglądem. Co więcej, wreszcie czują się akceptowane i kochane. Nie wstydzą się jeść publicznie, mają wsparcie. Jednak z każdym kilogramem coraz trudniej jest im samodzielnie funkcjonować. I na to właśnie czekają dokarmiacze. W tej chwili całkiem niezłym biznesem robi się publikowanie zdjęć i filmików z osobami o pokaźnych rozmiarach. Mężczyźni są gotowi płacić sporo pieniądze za takie materiały. Dla kobiet to kolejne komplementy, które sprawiają, że chcą trwać w tym stanie. Przeważnie „budzą” się, gdy jest już za późno, a ich rozmiary są tak pokaźne, że nie są w stanie same wstać z łóżka czy pójść do łazienki.

Czy partnerki feedersów są nieszczęśliwe?

W pewnym momencie niestety do tego dochodzi. Kobieta staje przed ciężkim wyborem: czy schudnąć i odczuć gniew partnera czy tyć, ale być chorą i niesamodzielną? Jedynym rozwiązaniem wydaje się być zakończenie takiego związku. Jest to ważne, zwłaszcza, gdy w rodzinie są dzieci, które potrzebują swojej mamy. Decyzja jest trudna, przeważnie kobiet nie „walczą” o siebie, a szkoda, bo objadanie się do granic wytrzymałości jest prosta drogą do śmierci…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Masz pytanie? Pisz śmiało :)