Krótka historia jednego wzdęcia, czyli o laktozie słów kilka

Gdy byłam niemowlakiem, lekarze zdiagnozowali u mnie nietolerancję laktozy. Generalnie oprócz tego, że jadłam pizzę bez sera, hamburgera zamiast cheeseburgera i sorbety zamiast lodów mlecznych, za wiele w moim życiu to nie zmieniało. Pewnie inaczej to wyglądało z punktu widzenia moich rodziców, bo nie było takiej różnorodności produktów jak teraz, ale jakoś szło. Pamiętam też Czytaj dalej