„Zostawiła go dziewczyna, bo ważył 135 kg” – czyli kilka słów o motywacji do zmiany!

„Zostawiła go dziewczyna, bo ważył 135 kg” – czyli kilka słów o motywacji do zmiany!

To nie pierwszy tego typu nagłówek, który sugeruje, że ktoś był otyły i został porzucony przez ukochaną osobę, a to stało się jego motywacją do zmiany. Jestem pewna,  że widzieliście ich już dziesiątki!

Żeby nie być gołosłowną, przedstawię Wam pokrótce historię Mirosłava Judty, ale nie na tym chciałabym się skupić. Celem tego tekstu jest przede wszystkim uświadomienie Wam, że motywację macie tuż pod nosem i nie musicie czekać na tak trudne wydarzenie, aby zacząć działać!

Kilka słów o Miroslavie

W 2017 roku było głośno o mężczyźnie z Czech, który całe dnie spędzał na kanapie w towarzystwie słodyczy i produktów typu fast-food. W efekcie na wadze pojawił się trzycyfrowy wynik – 135 kg. Miroslav nie przejmował się swoją nową masą ciała, aż pewnego dnia zostawiła go partnerka, która poddała się i nie chciała już być z tak zaniedbanym facetem.

Dla 33-latka był to przełomowy moment. Dopiero wtedy zrozumiał, że musi coś ze sobą zrobić. Postawił na intensywne treningi i tym sposobem jego masa ciała zmniejszyła się o 40 kg w 9 miesięcy, a sylwetka ładnie zarysowała. Oczywiście historia skończyła się  „happy endem”, gdyż mężczyzna poznał modelkę, z którą się zaręczył. Jednym słowem – bajka.

Czemu jednak nie jestem aż tak bardzo pod wrażeniem? Oczywiście jego ciężką pracę i konsekwencję podziwiam. Naprawdę dużo zdziałał. Nie podoba mi się jednak to, że motywację znalazł dopiero, gdy rzuciła go dziewczyna. Ktoś pewnie powie „lepiej późno niż wcale” – tutaj też się zgodzę. Skutek ma znaczenie, zadbał w końcu o swoje zdrowie.

Zrób to dla siebie!

Jednak chciałabym się skupić na tym, abyście nie czekali najdłużej jak się da. Bo motywację macie na wyciągnięcie ręki – Wy i Wasze zdrowie nią jesteście!

Wiecie, że udane metamorfozy, czyli trwałe (przypomnę, że 80% osób wraca do poprzedniej lub zwiększa swoją masę ciała w ciągu 3 lat od schudniecie) wynikają głównie z motywacji kierowanej myślą „dla siebie”?

Dlaczego? Bo jeśli nie robicie tego dla siebie, to w końcu motywacja traci na sile. Oczywiście zawsze jest jakiś bodziec – niezmieszczenie się w ulubione spodnie, niemiłe spojrzenie kogoś na ulicy, wyśmianie, czy porzucenie, ale to powinien być tylko bodziec. Chęć zmiany powinna wynikać przede wszystkim z chęci zadbania o siebie dla siebie.

Trzy filary skutecznej zmiany

Nieważne, czy Waszym celem jest schudnięcie, zmiana nawyków żywieniowych, zaprzestanie jedzenia słodyczy czy jeszcze inny cel. Są pewne kwestie, których jeśli nie poukładacie, to Wasze działania nie będą skuteczne i trwałe. Czasami pracę nad sobą warto zacząć od czegoś zupełnie innego niż jadłospisu i o tym chciałabym Wam opowiedzieć.

Przed Wami trzy filary, które pomogą Wam wzmocnić Waszą motywację i podjąć skuteczną zmianę:

  1. Nauczenie się radzenia sobie z własnymi emocjami,
  2. Przyjrzenie się swoim relacjom międzyludzkim i zadbanie o nie,
  3. Skupienie się na relacji z sobą samym i naprawienie jej, jeśli jest niewłaściwa.
Nie ma złych emocji!

To chyba najważniejsze zdanie, jakie kiedyś usłyszałam.

Nie ma czegoś takiego jak „złe” emocje, czy tym bardziej „negatywne”. Oczywiście są emocje, które trudniej nam zrozumieć i z nimi wytrzymać, ale one są nam również potrzebne. Dla przykładu złość pokazuje nam, że ktoś przekracza naszą strefę komfortu. Dzięki niej możemy dostrzec, gdzie są nasze granice albo jak się przy kimś czujemy. Strach już u naszych praprzodków był sygnałem, że znajdują się w niebezpieczeństwie i należy uciekać.

Najważniejsze to pozwolić sobie na ich odczuwanie. Nie ma nic gorszego niż kumulacja niewygodnych dla nas emocji, które chcieliśmy ukryć. Zajadanie emocji, czy wybieganie ich nie sprawiają, że znikną. Jedynie „odłożą się” na później.

Pozbądź się wampirów energetycznych!

A teraz przedstawię Wam dwa trudne typy relacji, które lepiej ograniczyć.

Czasami w naszym otoczeniu są osoby, które sprawiają, że po godzinie przebywania z nimi, całe życie traci sens i najlepiej to zakryć głowę kołdrą. Takie osoby, które wypompowują z nas cała energię, to wampiry energetyczne. Z nimi zdecydowanie lepiej uciąć kontakt, bo to nie będą osoby, dzięki którym nasza zmiana będzie skuteczna.

Teksty typu: „i po co Ci to”, „i tak Ci nic to nie da”, „na pewno zaraz Ci się znudzi”, „no zobaczymy czy faktycznie wytrwasz” – nie są zbyt motywujące i na pewno nie sprawią, że wzrośniemy. Od takich osób lepiej trzymać się z daleka.

Warto też sprawdzić, czy wokół nas nie ma osób, które korzystają z naszej dobroduszności i świetnie im się z nią żyję. Tutaj chodzi głównie o nauczenie się asertywności (to nie tylko sztuka mówienia „nie”, ale przede wszystkim wyrażania swojego zdania). Nie dajcie się wykorzystywać i pilnujcie swoich priorytetów. Oczywiście pomoc komuś bliskiemu, gdy ma problem, jest istotna, ale nie możecie za każdym razem rezygnować z siebie.

Pokochaj siebie!

Ostatnie i w zasadzie najważniejsze. Już wiecie, że aby zmiana była skuteczna, musi wynikać z motywacji, że robimy to dla siebie. Jak jednak zrobić to dla siebie, gdy siebie nie lubimy?

Przede wszystkim trzeba się przyjrzeć swojej relacji ze sobą i sprawdzić jakie cechy powodują, że nie możemy w pełnie siebie zaakceptować. Może za dużo od siebie wymagamy? Może dominuje u nas perfekcjonizm? Może nadmiernie się krytykujemy i próbujemy spełnić zbyt wygórowane oczekiwania?

To nie jest łatwe zadanie, ale jeśli zrozumiecie siebie i swój sposób postępowania, zrozumiecie co spowodowało, że jesteście w miejscu, w którym jesteście, to znalezienie odpowiednich narzędzi, by sobie z tym poradzić, będzie dużo łatwiejsze. A to wszystko doprowadzi Was do skutecznej zmiany i zwiększenia poczucia własnej wartości.

Temat jest dosyć rozległy, ale chciałam Wam dać ogólne rozeznanie, więc zamknęłam go w takiej pigułce, na pewno nie został wyczerpany. Jeśli dalej nie wiecie jak się za to wszystko zabrać, piszcie do mnie, a razem na pewno znajdziemy wspólne rozwiązanie!

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Masz pytanie? Pisz śmiało :)